🦪 Wspólne Mieszkanie Po Rozwodzie Z Żoną Forum

Ojciec ma prawo wymeldować dorosłego i samodzielnego syna, który nie mieszka w mieszkaniu ojca. Można to zrobić bez zgody syna i wbrew Jego woli. § (odpowiedzi: 7) Problem polega na tym że moja siostra mieszka w domu mojej babci i jest dla niej bardzo uciążliwa. Kiedy babcia kazała wyprowadzić się dla konkubenta Zastanawiając się, czy można podzielić kredyt po rozwodzie, należy mieć na uwadze dobro wspólne nieruchomości i sytuację indywidualną byłych małżonków. Jeśli to oni podejmą taką decyzję i stwierdzą, że nadal chcą wspólnie spłacać raty kredytu za mieszkanie, które później odziedziczy ich potomek, mają taką możliwość. Sprzedaż domu z hipoteką po rozwodzie to kolejna opcją, jaką mają osoby po rozwodzie. To także, dobre rozwiązanie na wypadek sytuacji, gdy były mąż nie płaci kredytu hipotecznego . Możliwość sprzedaży domu z hipoteką po rozwodzie , jest najszybszym sposobem na zlikwidowanie zobowiązania kredytowego, które jest pozostałością Z przepisu tego jednoznacznie wynika, że jeżeli strony sprawy rozwodowej w chwili orzekania o rozwodzie nadal ze sobą zamieszkują sąd musi ustalić, w jaki sposób będą korzystać z mieszkania, w tym np. z mieszkania najmowanego. W praktyce określa, z których pomieszczeń korzystają na wyłączność małżonkowie (np. jeden pokój Celem wszystkich przewidzianych w paragrafie form rozstrzygania w wyroku rozwodowym o wspólnym mieszkaniu rozwodzących się małżonków jest rozgraniczenie sfery ich uprawnień do tego mieszkania zmierzające – w miarę istniejących możliwości – do ich odseparowania. Możliwości definitywnego odseparowania stwarza orzeczenie o eksmisji jednego z małżonków oraz o podziale Wspólne zamieszkiwanie po rozwodzie Przepisy prawne. Kodeks rodzinny i opiekuńczy w art. 58 § 2 zd. 1 i 2. Jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania. Orzeczenie obowiązywać ma przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. Po rozwodzie była sprawa podziału majątku i mąż spłacił swoją pierwszą żoną zgodnie z orzeczeniem sądu (nawiasem mówiąc spłaca do dziś ratami miesięcznymi). Odkąd jesteśmy razem firma się rozwija i działa bardzo dobrze (juz drugie tyle). Z tym, że ja juz znacznie bardziej się w nią angazuję niz 1 żona. To w kwestii Sytuacja jest następująca: małżonkowie są po rozwodzie. W trakcie małżeństwa mieli wspólność ustawową. Po rozwodzie podział majątku nie został jeszcze przeprowadzony. W skład majątku wchodziły m.in. nieruchomości, ale i pieniądze. Na razie istotna jest kwestia pieniędzy. Powiedzmy że jest to 200.000,00 zł. Po 100.000,00 RE: Czynsz i opłaty po rozwodzie. 1. nie szkodzi, ze nie mieszka ale skoro dom jest ich wspólną własnościa - ma obowiązek go utrzymywac - wiec rachunki płacić powinien w wysokosci 1/2, jak nie maja rozdzielności nikt mu nie udowodni, że nie daje na rachunki - majątek wspólny to i kieszen małżonków - wspólna. 6V5b. 8 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 9943 Zarejestrowany: 09-11-2010 15:34. Posty: 6 IP: 9 listopada 2010 15:55 | ID: 325071 Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych... Mam bardzo powazny problem z była żona.. Problem mój polega na tym iż jestem świerzo po rozwodzie...Mamy z była zona wspólne dziecko chłopca w wieku 7 lat... Na sprawie dogadalismy sie co do wychowywania dziecka alimentów i innych spraw... Jednak mój problem dotyczy tego ze mieszkamy wspólnie w moim mieszkaniu a dokładnie w domku jedno rodzinnym moich rodziców...Od roku moja nbyła zona nie płaci za nic cały koszt utrzymania mieszkania ponosze ja.... Z rozmów jakie prowadzilismy ze soba w sprawie mieszkania...ona odrazu oswiadczyła mi ze nie bedzie płacic za nic nawet po rozwodzie...kryje sie tym iz jest u mnie zameldowana....i ze nic jej nie zrobie w tej sprawie... Dodam jeszcze ze jest osoba bardzo kłótliwa i ciezko z nia wytrzymac pod jednym dachem co doprowadziło do rozpadu naszego zwiazku...jest osoba która lubi dominowac nad innymi... Juz nie raz były interwencje policji ale policja jest bezradna w tej sprawie... Dzielnicowy doradza mi załozenie sprawy sadowej o EKSMISJE byłej żony...czy to jedyne wyjscie z tej sytuacji??? Dodam iz dziecko mogło by mieszkac ze mna.... Nie chce juz zadnych kłotni i aby dziecko było swiadkiem takich rzeczy...co mam zrobic w tej ciezkiej dla mnie sprawie...Prosze o porade i wypowiedzi...Pozdrawiam..... DODANY KOMENTARZ AUTORA 2010-11-10 03:58 Dodam ze była zona miała by gdzie zamieszkac poniewaz rodzice jej posiadaja domek jedno rodzinny gdzie spokojnie moga mieszkac trzy rodziny...co do dziecka opiekujemy sie razem..Po prostu wiem ze była żona robi wszystko po złosci..niszczy rzeczy które robiłem własnorecznie itp...nawet nie utrzymuje porzadku we własnym pokoju tylko o wszystko musze zadbać osobiscie... DODANY KOMENTARZ AUTORA 2010-11-10 11:44 Wspomnę jeszcze ze była żona ma rodzinny dom gdzie jest to domek jedno rodzinny w którym spokojnie zmieszczą się trzy rodziny a mieszka tylko w nim matka z jej siostrą...Co do dziecka wychowujemy je razem.. Chciałbym jeszcze porady dotyczacej kredytu który mamy wspólny i obecnie w całosci spłacam go sam bo jak ona stwierdziła nie ma obowiazku go spłacac...Prosze o komentarz...Pozdrawiam 9 listopada 2010 16:00 | ID: 325078 Współczuję sytuacji. Życzę pozytywnego dla ciebie rozwiązania tej trudnej sytuacji:) Trzymam kciuki 9 listopada 2010 16:03 | ID: 325079 Poczekaj cierpliwie, nasza Pani prawnik na pewno coś Ci doradzi. 3 sysia12 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 10-05-2010 14:32. Posty: 4439 9 listopada 2010 16:07 | ID: 325082 jeżeli twoja żona jest osoba nieugodową i lubi utrudniać życie to dzielnicowy miał racje mówiąc abyś założył sprawe o powodzenia 4 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 9 listopada 2010 17:13 | ID: 325112 Ja również myślę, że powinieneś założyć sprawę o eksmisję. Trudno ocenić sytuację z opisu jednej strony, ale widzę , że masz sytuację nie do pozazdroszczenia. Współczuję Ci. Powiedz jeszcze, kto opiekuje się dzieckiem. 9 listopada 2010 17:17 | ID: 325114 jeśli chcesz złożyć wniosek o eksmisję żony musisz jej zapewnić inne mieszkanie lub udowodnić że na trwałe opuściła Twoje mieszkanie ... tak czy inaczej życzę powodzenia :) 6 adw Olga Tusińska Zarejestrowany: 05-03-2010 09:36. Posty: 414 9 grudnia 2010 15:42 | ID: 348857 Zanim skieruje Pan pozew o eksmisję, proszę uważnie przeczytać wyrok rozwodowy, w którym sąd miał obowiązek ustalić stałe miejsce pobytu dziecka- przy matce czy przy ojcu. Skierowanie bowiem do sądu żądania eksmisji byłej żony może spowodować, że wyprowadzi się ona wraz z synem, o ile miejsce pobytu dziecka nie zostało ustalone przy Panu. Eksmisji zresztą może domagać się właściciel nieruchomości, czyli jak rozumiem w tym przypadku Pana rodzice. Co do kredytu, oboje jestescie wspolkredytobiorcami wiec jestescie odpowiedzialni solidarnie. Oznacza to, ze bank moze domagac sie splaty całego kredytu od kazdego z malzonkow. Jeśli Pan spłaci kredyt, ma Pan roszczenie wobec byłej żony o zwrot połowy spłaty. Często te należności rozliczane są w sprawach dot. podziału majątku wspólnego. 7 kingurcia Zarejestrowany: 07-12-2010 11:29. Posty: 4294 9 grudnia 2010 15:49 | ID: 348868 Wyrok rozwodowy nie dotyczył również spraw łożenia na dziecko i podziału majątku? Może trzeba złożyć o to odrębną sprawę? 8 adw Olga Tusińska Zarejestrowany: 05-03-2010 09:36. Posty: 414 9 grudnia 2010 16:29 | ID: 348922 Wyrok rozwodowy zawsze dotyczy małoletnich dzieci - władzy rodzicielskiej, alimentów na dziecko, miejsca pobytu dziecka, obecnie także kontaktów. Co do podziału majątku, nie musi być to przedmiotem rozpoznania w rozwodzie można założyć oddzielną sprawę przed sądem rejonowym. Jestem pewna, że w Pana wyroku jest ustalone miejsce pobytu dziecka. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-02-04 07:21:36 rudanielka Niewinne początki Nieaktywny Zawód: mgr zarządzania/w spoczynku :) Zarejestrowany: 2014-02-04 Posty: 5 Wiek: 34 Temat: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Jestem miesiąc po rozwodzie. Jednakże eksmąż wyprowadził się dobrowolnie już ponad rok temu i zamieszkał u swoich rodziców. Mieszkanie jest spółdzielcze i widniejemy oboje jako najemcy lokalu. Mąż nie chce się wymeldować, twierdząc, że nie ma gdzie mieszkać, w sądzie przy rozwodzie nadmienił, że mieszka wraz z rodzicami, dwiema siostrami i ich dziećmi na dwupokojowym mieszkaniu. (faktycznie siostry i dzieci tam nie mieszkają, mają jednakże tam meldunek). Sędzia poinformował nas, że w kwestii mieszkania musimy założyć sprawę o podział majątku dorobkowego. W mieszkaniu de facto nie ma luksusów, stare kilkunastoletnie meble, sprzęt rtv, agd, który jest wzięty na raty. Raty są na mnie i jestem w trakcie windykacji długów za brak spłaty, gdyż po rozstaniu moje dochody skurczyły się do kwoty, która pozwalała mi z ledwością na opłacenie rachunków i wyżywienia siebie i dziecka. Posiadamy również wspólny kredyt konsolidacyjny, którego część gotówkową przeznaczyliśmy na wyremontowanie niemalże od podstaw mieszkania, przydzielonego przez miasto do 'remontu w ramach środków własnych" w którym teraz właśnie mieszkam wraz z niepełnosprawnym synem. Kredyt ten również nie jest spłacany. Czy sąd właściwie ma co dzielić? Jak to wygląda prawnie? I czy mogę, a jeśli tak to jakich użyć argumentów, by starać się o wyłączne prawo do najmowania lokalu. Eks twierdzi, że nie odpuści i nie da się wymeldować i pozbawić wszystkiego. Z jednej strony go rozumię, bo wyszedł z domu z torbą ubrań, z drugiej zaś strony nie mamy rzeczy wartościowych, poza sprzętem o którym wspomniałam. Zależy mi aby być wyłącznym najemcą z kilku powodów, raz, że w opiece przy załatwianiu zasiłków i dodatków ciągle jest problem (być może teraz z wyrokiem rozwodowym na który czekałam rok będzie łatwiej), dwa, że być może będę chciała zamienić się na mieszkania, a z zameldowanym eks nie będę mogła, trzy odczuwam niepokój, gdyż eksmąż bywa złośliwy, powtarza ciągle, że jest tu zameldowany i może sobie wejść kiedy chce, a ja jestem w trakcie budowania nowego związku i chcę aby zamieszkał u mnie, jednak nie mogę go zameldować u siebie. Sytuacja trochę patowa w razie gdyby faktycznie przyszedł i jak twierdzi wezwał policję, to on by został, a mój obecny teoretycznie (gość) musiałby wyjść. Proszę o przeanalizowanie tych zawiłości, które napisałam i jakieś porady co i jak Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na wstydź się swych blizn. One są świadectwem tego, że byłeś silniejszy od tego, co chciało Cię zranić. 2 Odpowiedź przez bbasia 2014-02-04 08:37:35 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Jakim cudem mając mieszkanie spółdzielcze dostaliście jeszcze od miasta mieszkanie do remontu? Wydaje mi się, że to się raczej wyklucza...Według mnie długi i kredyty są wspólne. Jako zobowiązania zaciągnięte w trakcie małżeństwa. Jeżeli rozwód był z orzekaniem o winie męża możesz wystąpić oprócz alimentów na dziecko także na alimenty dla siebie. Z mieszkania spółdzielczego raczej męża bez jego zgody nie wymeldujesz. Chyba, że udowodnisz, że nie przebywa on tam długi okres czasu i nie ma możliwości skontaktowania się z nim i nie wiesz gdzie przebywa. Tu znalazłam coś na ten temat: " "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 3 Odpowiedź przez Toksyczna 2014-02-04 11:50:14 Ostatnio edytowany przez Toksyczna (2014-02-04 11:53:19) Toksyczna O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-29 Posty: 61 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie bbasia napisał/a:Jakim cudem mając mieszkanie spółdzielcze dostaliście jeszcze od miasta mieszkanie do remontu?Ja zrozumiałam tak, że dostali od miasta pod najem mieszkanie spółdzielcze do remontu. Oboje są najemcami tego mieszkania. Czy poprawnie, autorko?Czy mąż spłaca swoją część kredytu? 4 Odpowiedź przez bbasia 2014-02-04 15:51:34 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Nie można dostać od miasta mieszkania spółdzielczego. Mieszkanie spółdzielcze jest własnością spółdzielni mieszkaniowej i nie nic wspólnego z zasobem mieszkaniowym miasta. Miasto włada mieszkaniami komunalnymi i socjalnymi. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 5 Odpowiedź przez rudanielka 2014-02-05 10:28:30 rudanielka Niewinne początki Nieaktywny Zawód: mgr zarządzania/w spoczynku :) Zarejestrowany: 2014-02-04 Posty: 5 Wiek: 34 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Tak, dostaliśmy z zasobów miasta mieszkanie do remontu w ramach środków własnych, jest to mieszkanie podlegające Spółce Mieszkaniowej i jako jedyne w bloku nie jest wykupione na mąż nic nie spłaca, mało po rozstaniu, jeszcze przed rozwodem podjął na raty dwukrotnie jakiś sprzęt i też nie płaci, pisma przychodzą na adres wiem o możliwości wystąpienia alimentów na siebie, jednakże rozwód po roku szarpaniny zakończył się ostatecznie orzekaniem bez winy któregokolwiek z nas. Ponadto nie miałabym szans na to by alimenty przyznano również na mnie gdyż eks pracuje na czarno, a afiszuje się dokumentami z Urzędu Pracy, niby jako bezrobotny. Żeby udowodnić mu że pracuje musiałabym chyba wytropić, na której budowie pracuje i napstrykać fotek. Wiem też, że mimo orzeczenia o braku winy mogłabym starać się również o te alimenty od byłego, w przypadku skrajnego ubóstwa - tak mnie pouczył Sąd, ale z racji braku zatrudnienia eks i tym, że pobieram świadczenie pielęgnacyjne nie było podstaw do takiego do wymeldowania to też wiem, że nie mogę tak o sobie wymeldować go mimo że już minął rok jak nie mieszka na adresie meldunkowym. Muszę to załatwić sądownie i zastanawiam się czy sam fakt, że od roku ma gdzie mieszkać jest wystarczający aby Sąd nadał mi prawo do wyłącznego najmu lokalu?Jeśli chodzi o kredyty to jest bardziej skomplikowana sprawa, niby tak, ale dochodzić połowy spłaty od eks mogę wykazując, że spłaciłam całość i żądać zwrotu połowy spłaconych zobowiązań, bądź ewentualnie jeśli dojdzie do nadania komornika w przypadku braku spłaty, podać namiary na eks, jednakże jeśli jest bezrobotny wedle prawa komornik nic nie zrobi. Reasumując chodziło mi o zależność między brakiem wspólnego wartościowego dorobku, a nadaniem mi wyłącznego prawa do najmu lokalu podczas ewentualnej sprawy w Sądzie o podział majątku dorobkowego. Czy ktoś wie jak to wygląda i jak przebiega taki proces? Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na wstydź się swych blizn. One są świadectwem tego, że byłeś silniejszy od tego, co chciało Cię zranić. 6 Odpowiedź przez bbasia 2014-02-05 11:47:08 bbasia Redaktor Działu Psychologia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-06-12 Posty: 3,001 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie A nie prościej będzie przejść się do zarządcy budynku i tam się po prostu zapytać? Powinni od razu poinformować o możliwościach i ewentualnych dokumentach do złożenia. "W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask." 7 Odpowiedź przez rudanielka 2014-02-05 15:13:54 rudanielka Niewinne początki Nieaktywny Zawód: mgr zarządzania/w spoczynku :) Zarejestrowany: 2014-02-04 Posty: 5 Wiek: 34 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Byłam, to mi powiedzieli właśnie, że muszą załatwić to sądownie, że oni w takich sytuacjach mają związane ręce i muszę mieć wyrok sądowy z prawem do wyłącznego najmu lokalu. Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na wstydź się swych blizn. One są świadectwem tego, że byłeś silniejszy od tego, co chciało Cię zranić. 8 Odpowiedź przez Maru 2014-02-05 18:44:46 Maru Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-09-16 Posty: 133 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie rudanielka napisał/a:Byłam, to mi powiedzieli właśnie, że muszą załatwić to sądownie, że oni w takich sytuacjach mają związane ręce i muszę mieć wyrok sądowy z prawem do wyłącznego najmu przydział na mieszkanie spółdzielcze typu własnościowego z kredytem zaciągniętym przez spółdzielnie przed 1992 r. ,który spłacam ...Obecnie jestem 10-ty rok po rozwodzie z mężem z wyłącznej jego winy , teraz jest w toku sprawa karna o znęcanie (próbował mnie udusić)....Pytałam prawników;po rozwodzie trzeba założyć sprawę cywilną o zniesienie współwłasności ponieważ mieszkanie zostało przyznane w trakcie związku , trzeba udowodnić ile kto wniósł do wspólnego majątku , biegły ma wycenić wartość mieszkania .Koszt przybliżony takiej sprawy tys. zł. Nikogo nie interesuje ,że w domu jest przemoc psychiczna i fizyczna od lat , Jak się nie ma pieniędzy to trzeba dalej razem siedzieć i się męczyć. 9 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-02-05 19:38:57 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Maru napisał/a:. Nikogo nie interesuje ,że w domu jest przemoc psychiczna i fizyczna od lat , Jak się nie ma pieniędzy to trzeba dalej razem siedzieć i się raczej Wszak na tym polega wolność, że państwo nie wpie... się z butami w PRYWATNE sprawy (i wybory) obywateli... Jak sobie kto pościeli... "Państwo" co najwyżej może posadzić agresora za kratami na parę lat, ale po wyroku gdzie niby wróci, jak nie do SWOJEJ własności? Państwo nie daje mieszkań w postaci "posagu", NIESTETY. "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 10 Odpowiedź przez daria1968 2014-03-05 12:51:52 daria1968 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-02 Posty: 1,325 Odp: mieszkanie spółdzielcze po rozwodzie Po rozwodzie w spółdzielni mieszkaniowej moźna wskazac które z was ma nabyć członkowstwo sie na to miesiac - dokładnie nie wiem ale moźna poczytać o tej sprawie w były mąź jest zameldowany w waszym mieszkaniu to mieszkanie u mamuśki nie uchroni go przed spłatą zobowiązań wobec majątkowa obowiązuje was od momentu rozwodu kredyty zaciągnięte przez was w trakcie trwania małźeństwa spłacać musicie źe są kredyty wzięte przez twojego męźa bez twojej zgody *- wtedy za ten dług nie odpowiadasz. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2018-04-08 20:17:39 Ostatnio edytowany przez Impulss (2018-04-08 20:18:55) Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Temat: Wspólne mieszkanie po rozwodzieCześć olbrzymi problem, który nie pozwala mi swobodnie cieszyc sie zyciem. W styczniu zeszlego roku rozwiodlam sie z mezem. Mamy dwojke super dzieciakow i niestety musimy wspolnie mieszkac pod jednym dachem. Czekam na mieszkanie komunalne, ale to może potrwać jeszcze ze 2 lata. Wyprowadzić się i wynająć nie moge, bo stracę możliwość starania się o owe mieszkanie, z kolei wynajmować do końca życia mi się nie uśmiecha. Ex o wyprowadzce na 2 lata nie chce słyszeć, bo to 'jego' . Życie pod jednym dachem nie należy do przyjemności, kłótnie są dalej i chwilami mam dosc. Jestem samotna, chciałabym mieć kogoś bliskiego(mezczyzne), z kim mogłabym spędzać miło czas, przy kim bym rozkwitla na nowo. Myslicie, ze mam szanse w obecnej chwili poznac mezczyzne, ktory zaakceptuje ta sytuacje? 2 Odpowiedź przez Lady Loka 2018-04-08 20:19:20 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,105 Wiek: w sam raz. Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie A czemu nie podzieliliście mieszkania przy podziale majątku? Moglibyście sprzedać i każdy miałby swoją część. Ewentualnie mąż musiałby spłacić Ciebie, gdyby chciał tam mieszkać. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 3 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 20:25:01 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Lady Loka napisał/a:A czemu nie podzieliliście mieszkania przy podziale majątku? Moglibyście sprzedać i każdy miałby swoją część. Ewentualnie mąż musiałby spłacić Ciebie, gdyby chciał tam to mieszkanie też jest komunalne, po jego ojcu. On najmuje je od miasta, sprzedać nie można. Sytuacja patowa 4 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 20:47:24 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie życie. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 5 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 21:21:15 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie czekoladazfigami napisał/a:Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie że nie jestem pepkiem swiata A Ciebie coś nie ugryzlo?:)Tylko, że jego stać na to by wynająć, zasłania się dziećmi, że chce przy nich byc. Ja nie mogę się wyprowadzić, bo nie dostanę mieszkania od miasta, stwierdza że skoro wynajmuje gdzieś na rynku, to znaczy ze mnie stac na wynajmowanie. Moja sytuacja finansowa nie jest az tak dobra, bym mogla sobie na to pozwolić. 6 Odpowiedź przez maku2 2018-04-08 21:35:58 maku2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-01-18 Posty: 2,458 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieOczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie jednego. 7 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 21:53:53 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:czekoladazfigami napisał/a:Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie że nie jestem pepkiem swiata A Ciebie coś nie ugryzlo?:)Tylko, że jego stać na to by wynająć, zasłania się dziećmi, że chce przy nich byc. Ja nie mogę się wyprowadzić, bo nie dostanę mieszkania od miasta, stwierdza że skoro wynajmuje gdzieś na rynku, to znaczy ze mnie stac na wynajmowanie. Moja sytuacja finansowa nie jest az tak dobra, bym mogla sobie na to mnie nie ugryzło... Stwierdzam tylko fakt. Jak ci nie pasuje obecna sytuacja, to wynajmij sobie pokój, a dzieci zostaw z mężem. Ew szukaj faceta z mieszkaniem. Ale to już zalatuje desperacja... Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 8 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:04:30 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie czekoladazfigami napisał/a:Impulss napisał/a:czekoladazfigami napisał/a:Skoro mąż je wynajmuje to ma rację. Na niego są papiery i ty się wyprowadź. Albo się dostosuj do sytuacji. Nie jesteś pępkiem świata. Twój mąż też może chcieć na nowo ułożyć sobie że nie jestem pepkiem swiata A Ciebie coś nie ugryzlo?:)Tylko, że jego stać na to by wynająć, zasłania się dziećmi, że chce przy nich byc. Ja nie mogę się wyprowadzić, bo nie dostanę mieszkania od miasta, stwierdza że skoro wynajmuje gdzieś na rynku, to znaczy ze mnie stac na wynajmowanie. Moja sytuacja finansowa nie jest az tak dobra, bym mogla sobie na to mnie nie ugryzło... Stwierdzam tylko fakt. Jak ci nie pasuje obecna sytuacja, to wynajmij sobie pokój, a dzieci zostaw z mężem. Ew szukaj faceta z mieszkaniem. Ale to już zalatuje desperacja...Nie wyobrażam sobie aby dzieci miały ze mną nie mieszkac. Nie chce się wyprowadzać do innego mezczyzny(notabene którego nie ma). Zawsze bylam samodzielna i taka chce pozostac(czytaj własne mieszkanie), aby nigdy więcej nie godzić się na poniżanie i brak przez ten okres czasu, kiedy jeszcze mieszkamy razem, po malu układać sobie życie. Stąd zadalam pytanie, czy mam szanse spotkać kogoś wartościowego, z kim mogłabym budować przyszłość. Kto zaakceptuje moje dwu letnie mieszkanie z byłym mężem. 9 Odpowiedź przez colombia 2018-04-08 22:08:23 colombia Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-02 Posty: 50 Wiek: 27 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ciekawa sytuacja. Po rozwodzie pod jednym dachem, z dwójką dzieci. Ciekawiej będzie gdy oboje kogoś poznacie i będziecie chcieli układać sobie życie. Pozostaną spotkania poza mieszkaniem, bo chyba nie wyobrażasz sobie zaprosić nowego faceta do mieszkania, w którym mieszkasz z ex? A może i ex zaprosiłby nową partnerkę na wspólną kolację? To już zalatuje trochę pod uwagę wyłącznie kwestię dzieci, a nie chęć układania sobie życia z kimś innym nadal mieszkając z byłym, jest to trudna sprawa. Tak naprawdę chyba bez wyjścia. Może warto skorzystać z jakiejś pomocy prawnej czy z porady w MOPS-ie? 10 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:11:28 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego właściwego. 11 Odpowiedź przez rampampam 2018-04-08 22:15:34 rampampam Gość Netkobiet Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego może po prostu poczekaj, aż poznasz. A jak poznasz, to wtedy się zastanowisz. 12 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 22:16:09 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Trudniej jest kobiecie po rozwodzie niż mężczyźnie. Im więcej dzieci tym mniejsza szansa. Mój mąż ma córkę, która mieszka z mamą. potencjalny facet autorki wątku musiały zaakceptować nie tylko ją ale i 2 dzieci. Może być trudno... Zwłaszcza, że musiały w dalszej perspektywie z owymi dziećmi mieszkać. 2 to wiek. prawda jest taka, że wielu mężczyzn mając do wyboru rozwódkę z dziećmi będzie wolał 20parolatkę bez zobowiązań... Bo mają swoje dzieci i swoje przejścia. Nie chcą sobie dokładać cudzych. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 13 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:19:11 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieTak Tak, jak o tym pomyśle to nie wiem czy się śmiać czy płakać...Oczywiście nie ma mowy o sprowadzaniu kogoś do domu, ani z mojej strony ani syn rozumie już cała sytuację, wie że za jakiś czas się wprowadzimy. Niestety tu żadna instytucja nie czekać na swoją kolej i tyle. 14 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 22:33:24 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie A nie możesz po prostu poszukać lepszej pracy? Masz +500, jakieś inne dodatki z mopsu. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 15 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:44:17 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie czekoladazfigami napisał/a:A nie możesz po prostu poszukać lepszej pracy? Masz +500, jakieś inne dodatki z biorę żadnych zasiłków,tylko + 500 na drugie dziecko. Zarobki mam za duże żeby brać cokolwiek. Gdybym miała pewność, że ex będzie płacił alimenty(pracuje na czarno) to może bym zaryzykowala. Boję się że w pojedynkę nie udzwigne finasowo wynajmu i zycia. 16 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 22:54:17 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie rampampam napisał/a:Impulss napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego może po prostu poczekaj, aż poznasz. A jak poznasz, to wtedy się wiosna, nowe nadzieje i coś zaiskrzylo we mnie, że bym chciała mieć kogoś dla siebie. 17 Odpowiedź przez maku2 2018-04-08 22:57:24 maku2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-01-18 Posty: 2,458 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:maku2 napisał/a:Oczywiście że możesz poznać mężczyznę i to nie sęk w tym że chce poznać tego poznać tego właściwego to musisz poznać kilku. Żeby nie skończyć jak z ex -pewnie pierwsza miłość? Z 2 dzieci będzie ciężko ale jest to możliwe- tylko pamiętaj nie możesz być smerfem marudą -pewnie się nie uuuuda. I jeszcze jedno nie możesz się spieszyć bo pośpiech to zły doradca żebyś się znowu w coś nie wpakowała. 18 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 23:04:19 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ja bym na twoim miejscu na początku nie nastawiała się na związki. Po prostu okrzepnij w nowej sytuacji. Daj sobie czas, zrób coś dla siebie. Jak poczujesz się dobrze sama ze sobą to wszystko lepiej zacznie się układać. Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 19 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-08 23:41:24 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieRozwijam się, mam swoje pasje, to nie tak że moje życie jest puste, ja jestem względnie szczęśliwa, bo przede wszystkim jestem wolna mentalnie(jakkolwiek to zabrzmi:))Ale faktycznie potrzebuje czasu, nie chce mi się pakować w coś, co będzie mi podcinac o to że czuje że czas plynie a ja nie robie sie nie była moja pierwsza milosc 20 Odpowiedź przez czekoladazfigami 2018-04-08 23:52:54 czekoladazfigami Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-10-30 Posty: 1,779 Wiek: odpowiedni Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ale czasami warto poczekać... Ja się zawsze śmiałam, bo jako młoda dziewczyna dokładnie napisałam w zeszycie jakiego che mieć męża. Tzn. wzrost wygląd wykształcenie języki charakter. Totalnie o tym notesie zapomniałam, jak się przeprowadzałam to go znalazłam. W sumie spełniło mi się w jakichś 95% . Zdejmij z siebie płaszczŁadnie, proszę CięChce zobaczyć całą gamę złości w kościI chcę poczuć z Tobą tlen 21 Odpowiedź przez Secondo1 2018-04-09 00:42:10 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2018-04-09 00:42:26) Secondo1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-17 Posty: 1,895 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:Cześć olbrzymi problem, który nie pozwala mi swobodnie cieszyc sie zyciem. W styczniu zeszlego roku rozwiodlam sie z mezem. Mamy dwojke super dzieciakow i niestety musimy wspolnie mieszkac pod jednym dachem. Czekam na mieszkanie komunalne, ale to może potrwać jeszcze ze 2 lata. Wyprowadzić się i wynająć nie moge, bo stracę możliwość starania się o owe mieszkanie, z kolei wynajmować do końca życia mi się nie uśmiecha. Ex o wyprowadzce na 2 lata nie chce słyszeć, bo to 'jego' . Życie pod jednym dachem nie należy do przyjemności, kłótnie są dalej i chwilami mam dosc. Jestem samotna, chciałabym mieć kogoś bliskiego(mezczyzne), z kim mogłabym spędzać miło czas, przy kim bym rozkwitla na nowo. Myslicie, ze mam szanse w obecnej chwili poznac mezczyzne, ktory zaakceptuje ta sytuacje?Jest jeden jedyny wary polecenia sposob : - stać się samodzielna, niezależna - od jakiegokolwiek tej chwili mieszkasz w mieszkaniu ex-, jeżeli znajdziesz faceta z mieszkaniem to znowu bedziesz zdana na jego łaskę i alimenty masz zasądzone, ex- placi ? 22 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 06:57:45 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Moim błędem było to, że zakochałam się w niewłaściwym facecie. My do siebie nie nie przeczytałeś wszystkich postow 23 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 06:58:20 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Moim błędem było to, że zakochałam się w niewłaściwym facecie. My do siebie nie nie przeczytałeś wszystkich postow 24 Odpowiedź przez misiando 2018-04-09 08:29:02 misiando Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-15 Posty: 697 Wiek: 39 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Wiesz, podziwiam twojego jest na niego, czy jego ojca, rozstaliście sie rok temu, a on Cie na korytarz nie człowiek z niego musi żaden. 25 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 11:46:45 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie misiando napisał/a:Wiesz, podziwiam twojego jest na niego, czy jego ojca, rozstaliście sie rok temu, a on Cie na korytarz nie człowiek z niego musi nie jest zly czlowiek w gruncie rzeczy tylko jest slaby nie moze mnie wyrzucic, bo jestem tam zameldowana wraz z dziecmi. Zgodnie z prawem jestem najemca tego mieszkania w polowie, bo do najmu doszlo po moglabym pojsc wynajac cokolwiek tylko:-pozbawiam sie mozliwosci uzyskania mieszkania od miasta(najem od miasta to dla mnie olbrzymie bezpieczenstwo)-standard zycia moich dzieci i moj sie pogorszy (czytaj wakacje, weekendowe wypady etc)Ja mam dwojke dzieci i nie moge ryzykowac, wole stopniowo ale pewnie budowac moja brakuje mi kogos Waszych wypowiedzi wynika, ze faktycznie powinnam odpuscic sobie póki co mężczyzn i zaczekać na swoje mieszkanie, a wtedy wszystko bedzi ełatwiejsze do poukładania. 26 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 11:49:32 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Secondo1 napisał/a:Impulss napisał/a:Cześć olbrzymi problem, który nie pozwala mi swobodnie cieszyc sie zyciem. W styczniu zeszlego roku rozwiodlam sie z mezem. Mamy dwojke super dzieciakow i niestety musimy wspolnie mieszkac pod jednym dachem. Czekam na mieszkanie komunalne, ale to może potrwać jeszcze ze 2 lata. Wyprowadzić się i wynająć nie moge, bo stracę możliwość starania się o owe mieszkanie, z kolei wynajmować do końca życia mi się nie uśmiecha. Ex o wyprowadzce na 2 lata nie chce słyszeć, bo to 'jego' . Życie pod jednym dachem nie należy do przyjemności, kłótnie są dalej i chwilami mam dosc. Jestem samotna, chciałabym mieć kogoś bliskiego(mezczyzne), z kim mogłabym spędzać miło czas, przy kim bym rozkwitla na nowo. Myslicie, ze mam szanse w obecnej chwili poznac mezczyzne, ktory zaakceptuje ta sytuacje?Jest jeden jedyny wary polecenia sposob : - stać się samodzielna, niezależna - od jakiegokolwiek tej chwili mieszkasz w mieszkaniu ex-, jeżeli znajdziesz faceta z mieszkaniem to znowu bedziesz zdana na jego łaskę i alimenty masz zasądzone, ex- placi ?Teraz płaci, ale jak sie wyprowadze nie dalabym sobie reki uciac czy tez tak bedzie. 27 Odpowiedź przez Ela210 2018-04-09 13:14:36 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,120 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie wygląda na to, że niby myślisz rozsądnie, ale jesteś bardzo wygodna. Tysiace kobiet w takiej sytuacji nie czeka na mieszkania komunalne, bo nawet nie ma takiej opcji. Ty wybrałaś czekanie, bo chcesz to mieszkanie to ponoś konsekwencje. A czy to zaakceptuje jakiś przyszły partner- ja wątpię, ale też nie jest powiedziane, że natychmiast znajdziesz kogoś do życia. Komuś kto szuka przelotnej znajomości twój ex przeszkadzał nie będzie, bo chyba w domu nie bedziesz się spotykać.. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 28 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-09 13:49:09 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Ela210 napisał/a:wygląda na to, że niby myślisz rozsądnie, ale jesteś bardzo wygodna. Tysiace kobiet w takiej sytuacji nie czeka na mieszkania komunalne, bo nawet nie ma takiej opcji. Ty wybrałaś czekanie, bo chcesz to mieszkanie to ponoś konsekwencje. A czy to zaakceptuje jakiś przyszły partner- ja wątpię, ale też nie jest powiedziane, że natychmiast znajdziesz kogoś do życia. Komuś kto szuka przelotnej znajomości twój ex przeszkadzał nie będzie, bo chyba w domu nie bedziesz się spotykać..Zeby dostac mieszkanie komunalne, trzeba spelnic szereg warunkow, ktore ja spelniam, dlatego czekam. Mozesz mnie nazywac wygodna,nie obrazam sie , ja mam dwojke dzieci o ktore musze zadbac i nie chce zalowac, ze podjelam ta decyzje. 29 Odpowiedź przez GwiezdnyPył 2018-04-09 21:04:56 GwiezdnyPył Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-03-05 Posty: 2,013 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:misiando napisał/a:Wiesz, podziwiam twojego jest na niego, czy jego ojca, rozstaliście sie rok temu, a on Cie na korytarz nie człowiek z niego musi nie jest zly czlowiek w gruncie rzeczy tylko jest slaby nie moze mnie wyrzucic, bo jestem tam zameldowana wraz z dziecmi. Zgodnie z prawem jestem najemca tego mieszkania w polowie, bo do najmu doszlo po moglabym pojsc wynajac cokolwiek tylko:-pozbawiam sie mozliwosci uzyskania mieszkania od miasta(najem od miasta to dla mnie olbrzymie bezpieczenstwo)-standard zycia moich dzieci i moj sie pogorszy (czytaj wakacje, weekendowe wypady etc)Ja mam dwojke dzieci i nie moge ryzykowac, wole stopniowo ale pewnie budowac moja brakuje mi kogos Waszych wypowiedzi wynika, ze faktycznie powinnam odpuscic sobie póki co mężczyzn i zaczekać na swoje mieszkanie, a wtedy wszystko bedzi ełatwiejsze do zdaniem nic sobie nie odpuszczaj jak znajdzie się miłość na twojej drodze . To co masz być sama przez jeszcze dwa lata tylko dlatego że mieszkasz z byłym . Trudno czasem są takie sytułacje możecie się spotykać na mieście a były posiedzi z dziećmi 30 Odpowiedź przez josz 2018-04-10 00:02:05 josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Impulss napisał/a:Zeby dostac mieszkanie komunalne, trzeba spelnic szereg warunkow, ktore ja spelniam, dlatego czekam. Mozesz mnie nazywac wygodna,nie obrazam sie , ja mam dwojke dzieci o ktore musze zadbac i nie chce zalowac, ze podjelam ta uważam, że jesteś wygodna, znalazłaś się w sytuacji bez wyjścia, na szczęście przejściowej. Gdybyś była wygodna, a na dodatek pozbawiona skrupułów, to w czasie rozwodu mogłaś zawalczyć o to mieszkanie dla siebie i dzieci i to on musiałby się wyprowadzić. Mieszkanie komunalne nie jest dziedziczną własnością, nie ma większego znaczenia, że "dostał" je po ojcu. Ty, jako matka z przyznanym miejscem zamieszkania dzieci przy Tobie miałaś większe szanse, żeby pozostać w tym że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zaczęła spotykać się z kimś, zwłaszcza teraz, gdy jeszcze mieszkacie razem. Przecież Twój były mąż ma także obowiązek rodzicielski wzgledem Waszych dzieci i mimo wszystko teraz masz wiekszą możliwość, żeby podzielić się z nim opieką nad dziećmi, niż wtedy, gdy zamieszkasz już masz teraz obowiązku tłumaczenia się mu gdzie wychodzisz i z kim. I tak nie znajdziesz od razu chętnego, odpowiedniego człowieka, który zechce związać się z Toba i pośrednio z Twoimi dziećmi, ale żeby dać sobie taka szansę powinnaś zacząć wychodzić "do ludzi" Tymczasem zadbaj o spokój w domu 31 Odpowiedź przez Impulss 2018-04-10 09:58:22 Impulss Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-04-08 Posty: 13 Wiek: 35 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzie Miałam sporo możliwości, ale wolałam polubowny rozwód. Pranie brudów w sądzie by nas tylko wykończyło. A ja chce żyć Uważam mimo wszystko ,że to jego mieszkanie, dlatego nie czułabym sie komfortowo zabierajac je mu, badz dzielac na dwa mniejsze. Chce mieć czyste sumienie, jest ojcem moich dzieci i zawsze będziemy mieć jakiś kontakt, ze względu na kolejny słoneczny dzień, aż żyć sie chce 32 Odpowiedź przez Entropia 2018-04-10 11:55:46 Entropia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-03 Posty: 655 Wiek: 31 Odp: Wspólne mieszkanie po rozwodzieSą trzy opcje: czekasz na to komunalne, wynajmujesz albo próbujesz wywalić byłego męża. Sama musisz zdecydować, która opcja najmniej Ci przeszkadza. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

wspólne mieszkanie po rozwodzie z żoną forum